Kurierze, skąd ten pośpiech?

Pamiętasz ten dzień, kiedy kurier dostarczył ci paczkę i…? No właśnie i zanim zdążyłeś się zorientować już stałeś z przesyłką w ręku a kurier odjeżdżał autem dalej. Zastanawiałeś się kiedyś skąd wynika ten nieustanny pośpiech w pracy kuriera? Oto krótka charakterystyka specyfiki tego zawodu.

Praktycznie każdy spotkał się z sytuacją, kiedy kurier dostarczający paczkę był dość nerwowy, spięty i śpieszący się gdzieś wyraźnie. Często kończyło się to tak, że pracownik był niekulturalny, niemiły oraz nie chciał udzielić żadnych konkretnych informacji dotyczących przesyłki. Warto zastanowić się nad tym, skąd wynika ten pośpiech, a może kolejnym razem unikniesz nieporozumień.



Jak wygląda dzień kuriera?

Zastanawiałeś się kiedyś z czego wynika tak ogromny pośpiech u kurierów? Czy rzeczywiście mają oni tak mało wolnego czasu oraz taki natłok pracy? Warto zauważyć, że rynek kurierski rozrasta się w bardzo dynamicznym tempie, także tworzy się coraz więcej przedsiębiorstw, co skutkuje tym , że dostarczanie paczek przez konkretną firmę jest coraz bardziej rozproszone. Dzisiaj kurier musi poruszać się po całej dzielnicy, żeby dostarczyć jedną przesyłkę do jednej klatki. W tym samym czasie do tego samego bloku podjeżdża kurier z konkurencyjnej firmy, borykający się z tymi samymi problemami. Co więcej, każdy kurier za dostarczoną paczkę wynagradzany jest z góry ustalaną stawką. Najczęściej jest tak, że im wyższy koszt paliwa oraz utrzymania auta, tym niższa płaca. Dodatkowym problem kuriera są korki w dużych miastach, które znacznie obniżają jego skuteczność i trwonią cenny czas. Od ilości dostarczonych przesyłek zależy przecież praca kuriera, a zakorkowane ulice utrudniają mu znacznie wypełnienie zadania.

Jaki jest ustalony limit?

Żeby najprościej zobrazować sytuację kuriera wyobraźmy sobie, że w ciągu swoich 8 godzin pracy powinien on dostarczyć 16 przesyłek dziennie , aby zarobić 100 zł dziennie, czyli 2 tysiące zł na miesiąc. To znaczy, że za dostarczenie jednej paczki powinien otrzymywać 6 zł. Rzeczywistość niestety okazuje się mniej atrakcyjna. Firma kurierska musi opłacić ubezpieczenie i samochód, dlatego zdarza się tak, że kurier na rękę dostaje 2 zł za dostarczoną przesyłkę. Skutkuje to tym, że niektórzy pracownicy starają się dostarczać do 50 paczek dziennie, co daje nam 10 minut na dowóz jednego zamówienia. Mając taki cel, nic dziwnego, że nieustannie się śpieszą i liczą z każą sekundą. Stąd właśnie te nerwowe sytuacje, kiedy kurier np. prosi o zejście po paczkę przed klatkę. Oczywiście nie chodzi o to, żeby akceptować takie karygodne sytuacje, czasami jednak lepiej zaoszczędzić nerwów sobie i pracownikowi.